W misce świeżutkie twistosy texas grill, w ręku niepasteryzowane kulturalnie przelane do kufla, odpalamy projektor i słyszę „tym razem Cię zaskoczę”. Ostatnio na tapecie - filmy grozy. Przerobiliśmy tego tyle, że spełnienie obietnicy z góry wydaje się być skazane na porażkę. A jednak po obejrzeniu byłam w stanie wykrzesać tylko „fakt, i tu mnie masz”.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty
sobota, 12 maja 2012
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Nowy hit HBO. Kto wie, zapowiada się nieźle.

Od czasów "Sex and the City" ciężko szukać kobiecego serialu, który zasługiwałby na miano kultowego. Oczywiście jest "Gossip Girl" – bardzo estetyczny obrazek obrzydliwie bogatych dwudziestolatków z Upper East Side. I choć niezwykle ekscytuje oglądanie Mody całkowicie zasługujące na duże „M” z przodu, tak obserwacja tego w jakiej jeszcze konfiguracji mogą uprawiać sex główni bohaterowie nie do końca. Twórcy pokazali już tyle, że jedyna figura jaka w tym momencie byłaby w stanie wprawić publikę w osłupienie to Nate Archibald wzdychający do Doroty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
